czwartek, 29 listopada 2007

W tym tygodniu miało nie być dla mnie meczów Ligi Mistrzów. Zbliżający się wyjazd do Krakowa potęgował we mnie przeczucie, by się uczyć. Uczyć i zapomnieć o Champions League. W końcu pisać kolokwia będę mógł ten jedyny raz a mecze będą wciąż rozgrywane...
Wtorek "przetrzymałem". Ominęła mnie wpadka Kuszczaka. Ominął mnie świetny mecz Lyonu z Barceloną.

Dziś miało być to samo. Nigdzie nie wyszedłem, w pokoju nie ma telewizora. Można się uczyć.
I oto nadchodzi w przypływie chwili myśl "program do oglądania TV w internecie". Odpalam X, wchodzę na kanał X i.. jesem świadkiem meczu Liverpool - Porto.
Cudna końcówka obfitująca w gole. Liverpool wygrywa 4:1. Lecz jeden moment w tym meczu był szczególny. Polak, Przemysław Kaźmierczak, zaliczył asystę. Dodajmy, w swoim debiucie w LM. Dopiero dziś dowiedziałem się, że były gracz Pogoni nosi na koszulcę pseudonim/skrót "Kaz" (uczyłem się hiszpańskiego i wiem, jak trudno Iberyjczykom wymówić 'Kaźmierczak')

Po meczu od razu skróty (nie trzeba czekać na TVP1 do północy) z komentarzem. Co chwila "wonderful goal", "magnificent", "brilliant". Tylu tak wybornych bramek już dawno nie widziałem w jednej kolejce Ligi Mistrzów.
Nie przytoczę linków do nich, bo.. czas wrócić do książki.

Mimo to, Liga Mistrzów dziś była naprawdę mistrzowska. Za tydzień będzie również. Przed ostatnią kolejką grupową pozostało wiele do rozstrzygnięcia.
I żaden mecz nie może się powtórzyć. Tu nie ma drugich terminów..

niedziela, 25 listopada 2007

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Zagramy z Czechami, Słowacją, - czyli po sąsiedzku. "O Węgry lub Austrię dalej" odwiedzimy Słowenię. Najdalej wyruszymy na Wyspy do Irlandii Północnej, "po drodze" zahaczając o San Marino.

Przed losowaniem opis mojej grupy marzeń wyglądał tak:

"Z 1 koszyka wybranie Grecji to trochu minimalizm. Uważam, że z Chorwacją stoczylibyśmy twarde i pasjonujące mecze a wyniki oscylowałyby w okolicach 2:2, 3:2 (dla Polski), więc może oni? Choć chciałbym Holandię - nie widziałem jej jeszcze przeciwko Polsce w meczach o punkty (no a Leo by ich rozgryzł, jak pisał Michał)
Z 2 koszyka wybieram Polskę ;)
Z 3 puli Irlandię. Silna, solida drużyna. Ale też nie pamiętam meczów o punkty z nimi (bo z pozostałymi dopiero co graliśmy)
Z 4 koszyka Słowację. Blisko, jak tu już padały głosy :) A jak juz mówię o meczach o punkty - pamiętam tamten z 1995 (porażka, zachowanie Koseckiego i Świerczewskiego..). Chciałbym mieć lepsze wspomnienia.
W pozostałych koszykach zgoda z Michałem. Nie ma co omawiać..

Czyli grupa 'polska': Holandia, Polska, Irlandia, Słowacja, xx, xx. "

 

Nie dostaliśmy Holandii a Czechów. Kto pamięta ich mecz z EURO 2004 wie, że grają równie widowiskowo i będzie z kim walczyć (z czeskim komentarzem "a nasa obronaa zaspałaaa" "Ceska Repubika Trzi Dwa!";) :


To jeden z najlepszych meczów, jakie kiedykolwiek widziałem!
Problemem będzie jednak klasa przeciwnika. Czesi to uznana marka ostatnich lat. W tym roku wygrali swoją grupę eliminacyjną do Euro wyprzedzając Niemców.

Z Irladnią Północną już wygrywaliśmy w eliminacjach poprzednich eliminacji MŚ, ale to ich snajper Healy zachwycał w ostatnich eliminacjach.
Poniżej: dlaczego mówią na niego "The Northern Master":



Z taką formą Healy'ego będzie ciężko następcom Jacka Bąka. Jednak można liczyć na Polaków mieszkających na Wyspach, którzy sprawią, że będziemy grać u siebie (o ile już nie wrócą po cudzie gospodarczym w Polsce).

Na Słowację chciałem trafić i ta znalazła się w naszej grupie! Będzie blisko, co ważne dla kibiców. Będzie też okazja do zaprezentowania się lepiej w Bratysławie niż to miało miejsce 12 lat temu (zachowanie Koseckiego i Świerczewskiego oraz porażka 1:4) w eliminacjach do Euro 96 (sparingów nie liczę).

O Słowenii dawno nie słyszałem nic pozytywnego. W eliminacjach do Euro 2008 lepsze okazały się Albania i Białoruś. To już zdecydowanie nie ta drużyna, w której grywał Zlatko Zahovic.

Kopciuszkiem grupy będzie San Marino. Nasi piłkarze przy okazji wyjazdu będą mogli odwiedzić Watykan. Myślę, że to będzie ważne.

"Polska" grupa nie jest trudna. Według mnie to Czechy są w tej chwili zdecydowanymi faworytami do pierwszego miejsca w grupie. Chyba, że nasz występ na Euro to zmieni.
Łatwo będzie się potknąć, bo mecze z Irlandią Płn. czy Słowacją a nawet Słowenią nie będą łatwe.
Czechy, Słowacja i San Marino grały ze sobą w ostatnich eliminacjach . Mamy więc porównanie sił tych zespołów.
Mamy na pewno grupę "bliską". Czechy, Słowacja to 'rzut beretem'. Słowenia tuż za Węgrami.
Zatem "Gramy u siebie, Polacy, gramy u siebie.." :



 

czwartek, 22 listopada 2007

Anglia sensacyjnie przegrywa na Wembley z Chorwacją i na Euro zamiast Wyspiarzy jadą Rosjanie. To największa sensacja eliminacji Mistrzostw Europy!
Wielu rozpacza, wielu nie posiada się z radości.
Anglia, w całej wielkości swoich zawodników (Rooney, Lampard, Terry..) miała jednak małą (słabą) drużynę. Trener McLaren nie potrafił stworzyć zespołu, choć miał ku temu potencjał! Jednak nie zapominajmy, Anglia przegrała awans na boisku:

Winić za tą porażkę można bramkarza Carsona (pierwsza bramka). Winić można McClarena, że pozwolił mu zadebiutować w takim meczu! Winić można Lamparda, który grał fatalnie..
Parafrazując słowa znanej angielskiej piosenki piłkarskiej "Football's staying home "


Jest jednak w tym dramacie Anglików coś, co mnie cieszy. Na Euro zamiast nich zagrają Chorwaci i Rosjanie - drużyny teoretycznie słabsze.
Mam zwyczaj kibicować słabszym. Zaczęło się na Euro 1992, kiedy kibicowałem Danii. Schmeichel i spółka, będąc na turnieju tylko dlatego, że zawieszono Jugosławię, zdobyli tytuł!

Szkoda, że na Euro zamiast Francuzów czy Włochów nie pojechali Szkoci. Albo Finowie zastępując Portugalczyków.
Jest coś satysfakcjonującego w tym, że faworytom można utrzeć nosa - gdy wygrywa ten słabszy.. Niestety kibicowanie słabszym w ostatnich latach miało ścisły związek z kibicowaniem Reprezentacji Polski..

Podsumowując, czasem nie trzeba wielkich, by turniej był wielki!!
Turniej będzie wielki również z innego powodu. Zagra tam Reprezentacja Polski!
Jedynie brak możliwości ogrania Anglii na Mistrzostwach Europy, rewanżu za te wszystkie porażki (i jeden remis), które widziałem trochu smuci..




sobota, 17 listopada 2007

Jest zwycięstwo nad Belgią. Jest awans do Mistrzostw Europy 2008!!
Brawo Polacy! Brawo Leo!! Brawo Kibice!!!

Ile szczęścia mieliśmy! Ile szczęścia nam sprzyjało!
To nie był wymarzony mecz. Ale wynik jest wymarzony! To było dziś najważniejsze!

We are the Champions!!

 

Słaba pierwsza połowa ze świetną interwencją Boruca i pięknym prezentem przeciwnika. Jan Vertonghen, to on kropnął w stronę naszej bramki a jego strzał wybronił końcami palców Boruc, niefortunnie podawał do swojego bramkarza. Zbyt lekkie podanie przejął Ebi Smolarek i zdobył prowadzenie do Polski! Bramka do szatni, bramka rozstrzygająca!
Druga połowa zaczęła się idealnie. Strzał Krzynówka wybija przed siebie belgijski bramkarz, do piłki dochodzi Smolarek i.. 2:0!!! Takim wynikiem kończy się spotkanie.
Tak jak typowałem w komentarzach blogu Michała Pola wygraliśmy 2:0 (1:0). Nie było pogromu, bo Belgowie na to nie pozwolili. Wygrana spokojna, bo w naszych szeregach znalazł się Ebi Smolarek, idealnie wyczuwający sytuację. Jego świetne dojścia do piłki (w Football Managerze/ dawnym CMie współczynnik Off The Ball miałby na wysokości 19) zadecydowały o naszym sukcesie!
Cichymi bohaterami dla mnie byli Lewandowski i przede wszystkim Sobolewski za pracę w środku pola. Brawa należą się wszystkim. Kuśtykającym po murawie po meczu Dariuszu Dudce też.
Brawa i gratulacje Panowie! Jestem z Was dumny!!

 

Sytuacja, która mnie zachwyciła. Ebi Smolarek schodzi z boiska pod koniec spotkania. Zmiana, by niemal 50 tysięcy kibiców na Śląskim mogła oddać mu owację na stojąco. To, co dla mnie normalne, staje się nowością. Beenhaker całuję bohatera meczu, jak ojciec syna. Nie przypominam sobie takiej sytuacji.
To wszystko niesamowite.

Jestem zachwycony. Jestem podekscytowany.

Polska w finałach Mistrzostw Europy!
Jedziemy na Euro!!! :D

 

 

    Śmiem twierdzić, że dziś cała Polska będzie spoglądać w jedną stronę.  47 tysięcy na samym stadionie, miliony przed telewizorami.
Z mojego subiektywnego sondażu wynika, że 95% Polaków będzie śledzić ten mecz ;)
Rano rozmawiałem z rodzicami. Będą w bojowym nastroju! Kumpli pytać nie musiałem. Jedynie siostra mojej dziewczyny z mężem nie obejrzą meczu choć są w Chorzowie (sic!!).
W południe czytałem, że Trasa Katowicka jest biało-czerwona. Umiem to sobie wyobrazić. Sam piszę już w narodowych barwach. Przed nami 90 minut, które zostały już nazwane Meczem Roku. Tak będzie!
Wygramy! Polskaa, Biało-Czerwoni!

Na zdjęciu jedna z lepszych ekip kibiców w Polsce (choć niepełna). Zdjęcie z Mistrzostw Świata 2006.

czwartek, 15 listopada 2007

Cała piłkarska Polska myśli teraz o jednym - sobotnim meczu z Belgami. To w końcu od wyniku tego meczu będzie zależeć, czy Euro jest 'już' czy też wszystko rozstrzygnie się w spotkaniu z Serbami.
Chciałbym zaznaczyć, że ten mecz, jak i te eliminacje mają w sobie coś niezwykłego i.. historycznego. Otóż, to ostatnia szansa by pierwszy raz awansować do Mistrzostw Europy na boisku! Występ na Euro 2012 mamy pewny będąc tych rozgrywek gospodarzem. Chyba, że... nie, nie dziś o kłopotach z organizacją tego turnieju.
Panowie piłkarze, Panie Beenhakerze. Przed Wami ostatnia szansa na naprawdę historyczny sukces. Pierwszy awans do Mistrzostw Europy wywalczony na boisku! To już się nie powtórzy.
Koleżanki i koledzy Kibice. To nasza ostatnia szansa by cieszyć się z pierwszego awansu do Euro dzięki kibicowaniu Naszym na stadionach, przed telewizorem, radiem, ekranem.
Lepiej mówić, że zagraliśmy świetny mecz z Belgami lub zdobyliśmy cenne punkty w meczach z Belgią i Serbią. I cieszyć się z awansu do Euro2008! Niż wiedzieć, że gramy pierwszy raz na Euro, ponieważ w 2007 roku Michel Platini powiedział "Poland and Ukraine".
Zatem, dajmy z siebie wszystko. Wszyscy!


| < Listopad 2007 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi

Krótka piłka,
czyli Nowak na Twiterze



Blogi Sportowe


Szablon na podstawie
3x 06 katemac