Blog > Komentarze do wpisu

Być jak Wyszomirski

Piotr Wyszomirski Polska Szwecja ME piłkarzy ręcznych Dania 2014Reprezentacja Polski w piłce ręcznej znowu zabiera nam godziny z życia. Oni nie potrafią rozegrać spokojnego meczu, zawsze musi coś się wydarzyć. Grają na Euro w Danii i już powtórzyli nam wszystko, co znamy i lubimy. Do napisania kilku słów skłonił mnie dopiero mecz ze Szwecją, wielki triumf naszych szczypiornistów, ale jeszcze większy mecz bramkarza Piotra Wyszomirskiego. 

 

 

Wyszomirski miał 21 stycznia 2014 dzień konia. Tak broniącego bramkarza chyba jeszcze nie widziałem. Nawet Sławomir Szmal, nasz najlepszy bramkarz ostatnich lat, takiego (chyba?) nie miał. 

Bronił nie tylko strzały uderzane w niego (dobre ustawienie), ale też takie, które wydawałoby się - nie da się obronić. Gdy piłka jest rzucana z 3 metrów z prędkością 80-90 km/h zupełnie obok bramkarza, tylko wyjątkowy refleks, wyczucie i przewidywanie gościa stojącego między słupkami może ją zatrzymać. 

Wyszomirski zrobił to nie raz i nie dwa. 

W pewnym momencie Wyszomirski - wedle mnie to interwencja pod koniec pierwszej połowy, gdy Szwed wyszedł sam na sam a polski bramkarz jego strzał obronił - poczuł, że to jest to, to jest ten dzień. Zresztą pokazał to w niesamowitym tańcu radości i triumfu po wspomnianej akcji. 

Myślę też, że Szwedzi poczuli, że choćby nie wiadomo jak próbowali, nie uda im się wystarczająco często pokonać bramkarza rywali. 

To właśnie taki dzień konia. Wychodzi ci wszystko a wszelkie okoliczności (dobra obrona Polaków, skuteczne kontrataki, ucieczka z wynikiem, sfrustrowany Szwed) mogą tylko pomóc. 

Ostatecznie w meczu ze Szwecją Wyszomirski miał 53% skuteczności (obronił 17 z 32 strzałów). Ale tak naprawdę powinna ona oscylować wokół 65-70%, bo dopiero w ostatnich minutach Polacy za łatwo pozwalali wrogowi na zbyt wiele strzałów, których nasz bramkarz nie mógł już zatrzymać. 

Dla wielu z nas Wyszomirski został bohaterem wieczoru. Wielu bramkarzy zapewne pomyślało - "bronić jak on". Tak właśnie miałem. 

Bronię w amatorskiej drużynie futsalowej, gdzie też jest wiele strzałów na taką samą bramkę. Choć dyscyplina inna, pozycję bramkarza futsalu można w pewien sposób porównać do bramkarza piłki ręcznej. Też kluczowe są dobre ustawienie, refleks i to coś - przewidywanie. 

Kilka dni wcześniej, przed kolejnym ligowym meczem, śmialiśmy się by pobić skuteczność Szmala z jednego z meczów ME - czyli przekroczyć wskaźnik 50%. (nie udało się za bardzo, 7 bramek zostało zaaplikowanych - to w futsalu sporo). 

Teraz, widząc wczorajsze wyczyny Wyszomirskiego - mówię sobie: zagrać jak on. Miał wszystko, czego potrzeba do dobrego meczu - refleks, ustawienie i przewidywanie. Mistrzostwo!

 

Piotr Wyszomirski Polska Szwecja Dzień Konia

 

środa, 22 stycznia 2014, bnowy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/01/24 14:58:03
Fajnie się chłopak pokazał. Szkoda że nasi nie weszli do czwórki. Dzisiaj pokonamy Islandię i będziemy na 5 miejscu.
-
Gość: jadzka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/07/07 12:43:19
Ale piękne kolory strojów normalnie jak niektóre kreacje na wesele! Nie to trochę żartuję ale zawsze mi się podobały stroje piłkarzy. Nie wiem w sumie dlaczego.
-
2014/11/21 15:24:08
Siemanko, żeby zostać gwiazdą, najpierw trzeba dużo trenować. Jak szukasz kogoś w swojej okolicy do trenowania konkretnej dyscypliny, zajrzyj na moją stronkę ;)

Krótka piłka,
czyli Nowak na Twiterze



Blogi Sportowe


Szablon na podstawie
3x 06 katemac