Blog > Komentarze do wpisu

Próba przed "mieleckim fenomenem"

W Mielcu od końca sierpnia 2013 obserwujemy bardzo ciekawą piłkarsko rzecz. Oto II-ligowa drużyna Stali przyciąga na trybuny 4-5 tysięcy kibiców. Plasuje to nasze miasto w czołówce frekwencji w Polsce. Mielec wyprzedza wiele miast z Ekstraklasą i wszystkie I-ligowe, w II lidze nie mając sobie równych. Po ostatnim meczu w Mielcu z Motorem Lublin sytuacja jednak stała się napięta. Najbliższy mecz "u siebie" z Olimpią Elbląg 17 listopada odpowie na pytanie - czy mielecki fenomen będzie trwać?

Mieleckie fenomen.

Wśród meczów rozgrywanych w ostatni weekend października ten w Mielcu zgromadził 5 tys. kibiców. To dało 6. miejsce w Polsce. Mielec wyprzedził ekstraklasowe Białystok, Łódź, Zabrze czy Bielsko-Białą. Większą widownię zgromadziły mecze w Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Szczecinie i Gliwicach. 

Najlepsze jest to, że to nie jednorazowy przypadek a powtarzane od końca sierpnia zjawisko. Nazwane zostało mieleckim fenomenem.
To zapewne połączenie głodu piłki mieleckich kibiców, rodzących się sukcesów klubu, nowego stadionu i astmosfery.

Głód piłki dotyka niemal wszystkich mielczan interesujących się piłką. Tych starszych pamiętających Stal w I lidze (dziś Ekstraklasa) czy nawet zdobywającą mistrzostwa Polski (lata 70-te). I tych młodszych, którzy też chcieliby widzieć swoją drużynę grającą jak za dawnych lat. Sam jestem bliższy tej drugiej grupie - gdy "wchodziłem" w piłkę, gdy zaczynałem chodzić na mecze, Stal spadała z I ligi i za moment upadła...

Sukcesy Stal osiąga od ubiegłego sezonu, gdy w fantastycznym boju wywalczyła awans do II ligi. Szczebel centralny, jak już ładnie nazywa się ten poziom rozgrywek, rozbudził myśli o starciach z Siarką Tarnobrzeg, imienniczkami Stali z Rzeszowa i Stalowej Woli. To ponownie rozgrywane derby Podkarpacia w Mielcu. Sami piłkarze, mimo problemów kadrowych, dają powody do radości bijąc się o pozostanie w lidze (co najmniej 8. miejsce). Są niepokonani u siebie i widać, że zostawiają serce na boisku mimo, że mają najniższe wynagrodzenie w tej lidze. No i z II ligi już bliżej do I, do Ekstraklasy...

Nowy stadion, a właściwie mocno przebudowany. Po kilkunastu latach oglądania słynnych, ale sypiących się trybun przy Solskiego w Mielcu - taki obiekt jaki mamy obecnie budzi podziw. I zachęca by na nim obejrzeć piłkarski spektakl. 

Z powyższych trzech mieszanek największa jest ta pierwsza. Ale wszystkie przebija atmosfera na stadionie. Od pierwszych meczów nie brakuje na nim dopingu. Chłopcy ze Stali, czyli młyn mieleckiego stadionu prowadzi doping, który z każdym meczem porywa co raz więcej osób. Z perspektywy czasu miło wspominam, gdy w pierwszy meczu "druga strona" niemrawo odpowiadała, by z każdym meczem zwiększać tę siłę. 

I tu trzeba się zatrzymać, bo mogłoby być za pięknie, czyli czy mielecki fenomen a właściwie atmosfera, która go napędza - przetrwa?

Na kilka dni przed mecze z Motorem, piątym starciem w Mielcu, gruchnęła wieść, że wojewoda zamknęła sektor gości. Kibice z Lublina przyjechać nie mogli. Młyn w Mielcu postanowił zorganizować protest przeciwko tej decyzji nie prowadząc dopingu niemal przez cały mecz. Więcej spisałem niedługo po tym meczu

Cała sytuacja mocno podzieliła kibiców w Mielcu. Na forach, w komentarzach rozpoczęła się wzajemna nagonka. jedni krytykowali protest, inni mówili - że był bardzo słuszny, inni (jak ja) popierali samą ideę, ale już nie wykonanie (brak dopingu cały mecz, odpalone race, za które była kara dla klubu).
Wszyscy dzielili się na "prawdziwych kibiców" i "onych". Gdzie, w zależności od punktu widzenia - byli nimi albo kibice z młyna albo tzw. "pikniki". 
Paradoksalnie zapewne większość kibiców będących przeciw takiej formie protestu, pojawili się na tym meczu głównie dzięki młynowi - dla dopingu, w którym nie mogli uczestniczyć.
Oliwy do ognia dolał trener Stali, który uznał, że nie wie dlaczego "ta grupka" protestowała i nie byli to "prawdziwi kibice". Słabo też wypadli niektórzy dziennikarze, którzy przekręcili treść transparentu z młyna czy też cytowali tylko opinie o "himalajach głupoty" tego protestu.
No cóż, polskie piekiełko w wydaniu lokalnym. Naszym, mieleckim.

Zacząłem się zastanawiać na ile wpłynie to na atmosferę. Czy ludzie przestaną przychodzić na mecze? Czy też może powstaną dwie grupy kibiców zwalczających się dopingiem (kto głośniej)? Czy też będziemy mieć kolejne protesty i zaognianie sytuacji.

Po kilkunastu dniach chyba jednak emocje nieco opadły (także mi). Na forach jest już mniej wzajemnych uszczypliwości a zaczynają się pojawiać opinie mobilizujące. Że przecież liczy się ta drużyna, której wszyscy kibicują. Że, mimo wszystko, nie może na różnych decyzjach cierpieć drużyna, która grając w Mielcu oczekuje wsparcia z trybun. Że są kibice z młyna i są pikniki - ale w sumie mają na tym stadionie wspólny cel. I wspólnie mogą "mielecki fenomen" utrzymać. 

Już nie zastanawiam się czy to koniec mieleckiego fenomenu (tak miałem zatytułować pierwotnie wpis, który dojrzewał mi w głowie przez te dni) a po prostu myślę, że Mielec staje przed dużą próbą. 

Wszystko przed nami. Stal jest 4. w lidze, co jest budujące. Przed nią wyjazd do Łowicza (10 listopada) i pierwszy z dwóch ostatnich meczów tego roku w Mielcu. 17 listopada do Mielca przyjedzie Olimpia Elbląg. 

To będzie duża próba. Próba dla mieleckiego fenomenu

wtorek, 05 listopada 2013, bnowy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/11/07 12:04:09
Szkopuł nie w szaleństwach kiedy "idzie", tylko w utrzymaniu takiego poziomu na lata. Bo tutaj już niejedna frekwencyjna rewelacja wchodziła do coraz wyższych lig, a potem - gdy wysoki szczebel rozgrywek spowszedniał - wszystko wracało do mizernej normy. Płock, Olsztyn, Ostrowiec Świętokrzyski - przykładów nie brakuje.

W Polsce dominuje kibolstwo, albo chwilowa moda i popyt na wynik, prawdziwego kibicowania jest mało - zabito je spychając latami sport na margines.
-
Gość: yossarian, 77.87.0.*
2013/11/10 22:09:46
w Mielcu średnia na meczach w latach 80 tych i 90tych wynosiła 5,5 tyś ,6 tyś .
wystarczy odwołać się do literatury

Krótka piłka,
czyli Nowak na Twiterze



Blogi Sportowe


Szablon na podstawie
3x 06 katemac