Blog > Komentarze do wpisu

Bodzio W. po 6163 dniach ponownie zagrał w Mielcu o punkty

20 kwietnia 2013 roku o godz. 17 Bogusław Wyparło ponownie wystąpił w Mielcu w barwach Stali w meczu o punkty. FKS grał ze Stalą Kraśnik w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Poprzedni mecz o punkty, jeszcze w I lidze (dziś Ekstraklasa), rozegrał w Mielcu przeciw Legii Warszawa 5 czerwca 1996 roku. Te dwie daty dzieli 6163 dni.

11 kwietnia 2013 roku Bodzio W. ponownie został zawodnikiem Stali. Już 3 dni później zagrał pierwszy mecz - w Tomaszowie Lubelskim przeciw tamtejszej Tomasovii (0:0). Po 6157 dniach.

Przed mielecką publicznością w meczu o punkty wystąpił 6 dni później - 20 kwietnia w meczu ze Stalą Kraśnik (3:0). To dla mnie symboliczny powrót Wyparły do Mielca. Bo choć w ciągu tych 17 lat widzieliśmy Bodzia na meczach w Mielcu (nie opuszczał spotkań pokazowych), to licząc oficjalne występy w Stali minęło 6163 dni. 

5 czerwca 1996 roku Stal Mielec rozegrała ostatni mecz w I lidze - przegrała 0:5 z Legią Warszawa na boisku przy Solskiego w Mielcu. Od tamtej pory z mielecką piłką było tylko gorzej. Spadek do II ligi, rozwiązanie klubu w 1997 roku. Reaktywacja, gra w V lidze, awans do IV. Choć dziś Stal gra w III lidze, to wciąż 4. poziom rozgrywek. 
Jednak w tym sezonie bijemy się o awans do II ligi, licząc, ze powrót Wyparły może tylko pomóc a w Mielcu piłka będzie na wyższym poziomie. 

Przywitanie Bodzia W. w Mielcu ukazuje sytuację piłki w Mielcu. Choć to III liga, choć to boczne boisko klubowe, grupa kibiców od 1. minuty zaintonowała "Boguś .. Wyparło !". Na trybunach zjawiło się około 300 kibiców. Widać, że powrót legendy Stali zmobilizował zarówno "zwykłych" widzów, jak i kibiców z flagami. Nie było to z pompą, ale było nasze. Na pewno miłe dla 38-letniego bramkarza. 

Wyparło na pewno ma wpływ na postawę defensywy Stali. Podobało mi się jak dyrygował kolegami. Pracy w meczu z Kraśnikiem nie miał za wiele - kilka wyjść do piłki, kilka przechwytów, rozegranie. Były też błędy, jak ten z 2. połowy, gdy piłka wypadła mu z rąk lub jeszcze w 1. połowie, gdy futbolówka odbiła się o niego po dość groźnym strzale rywala. 

Stal wygrała z imienniczką z Kraśnika, co przy porażce Tomasovii w Świdniku, zbliżyło biało-niebieskich na 5 punktów do lidera. Wciąż jednak Mielec musi zdobyć 6 punktów więcej niż rywal z Tomaszowa Lubelskiego. Do zrobienia. 

Od początku powrotu Wyparły do Mielca, zastanawia mnie sytuacja Wojciecha Daniela, dotychczasowego bramkarza Stali. Stracił miejsce w składzie, ale wciąż uważam, że wyjdzie to na dobre młodszemu z bramkarzy. Na razie Daniel postanowił nieco upodobnić swój trykot do tego Bodzia.

Bodzio W. Daniel W. Bogusław Wyparło Wojciech Daniej 

I jeszcze ciekawostka z meczu z Kraśnikiem. Nie tylko kibice w Mielcu chcieli zobaczyć Bodzia W. na boisku. Sympatyczne było, gdy przed 1. gwizdkiem do bramkarza Stali podszedł golkiper gości. Podał piłkę, by rywal mógł się zapoznać, poklepał po ramieniu, życzył powodzenia. Zazdrościłem bramkarzowi Kraśnika, że mógł to zrobić na boisku :-)

środa, 24 kwietnia 2013, bnowy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

Krótka piłka,
czyli Nowak na Twiterze



Blogi Sportowe


Szablon na podstawie
3x 06 katemac