Blog > Komentarze do wpisu

Bramkarskie przypadki. Klops Magnussona i walka Leciejewskiego

Stefan Logi Magnusson Lillestrom SKZachwycam się ostatnią kolejką Premier League a tu w innych ligach też się dzieją niesamowite rzeczy. Ciekawą sytuację z Norwegii opisały chyba wszystkie serwisy sportowe z racji udziału w wydarzeniach Polaka Piotra Leciejewskiego. Ale żeby znaleźć nazwisko drugiego bramkarza z tego meczu, który całą sytuację sprowokował, musiałem się naszukać..

Znalazłem to na eurosporcie, za którym poszli pewnie wszyscy. Sytuacja klopso-fairplay rozegrała w się lidze norweskiej pomiędzy Lillestrom SK a SK Brann Bergen i wyglądała tak:

Najpierw klops kuszczakowy (ewentualnie bogdanowy) bramkarza gospodarzy Stefana Logi Magnussona*, który dał się przelobować, gdy przeciwnik oddawał piłkę. Później postawa fair play gości, którzy pozwolili strzelić rywalom bramkę, by wyrównać "szkody". Wszystko śmieszno-fajne, ale dla Piotra Leciejewskiego, byłego bramkarza Górnika Zabrze, a teraz Brann Bergen to wszystko było na poważnie. Wygląda na to jakby chciał sytuację wybronić. Nie wybronił i dobrze, bo to by był dopiero temat!

A może przyzwyczajony z polskich boisk do końca chciał pokazać, że to na poważnie - bramkę puszczę, ale niech wygląda na to, że chcę obronić? ;-)

Piotr Leciejewski kuriozalna sytuacja chciał wybronić mecz Lillestrom SK Brann
"Panowie, to nie graliśmy na poważnie?" zdaje się pytać Leciejewski
(fot. Eirik Førde , Digitalsport/Eirik Førde, Digitalsport) 


*Tak czy inaczej, każdy polski serwis sportowy wspomina Leciejewskiego i jego postawę. Nikt nie podaje nazwiska najbardziej poszkodowanego a jednocześnie winowajcy całej sytuacji

Chwilę zajęło mi wyszukanie tego nazwiska - w polskiej sieci raczej nie padło. Dopiero na klubowej stronie Brann udało mi się dokopać do składów z tego meczu.
Pechowy bramkarz to Stefan Logi Magnusson, Islandczyk, który w Lillestrom SK występuje od 2009 roku. Kiedyś uchodził za niezły talent zaliczając treningi w Bayernie Monachium. Miał też przygodę w angielskiej Championship (14 meczów w Bradford City). 

Stefan Logi Magnusson Lillestrom SK
Stefan Logi Magnusson, bramkarz Lillestrom SK (fot. za www.football-lineups.com/team/Lillestrom_SK)


Ta sytuacja przypomniała mi tą Adama Bogdana z meczu Evertonu z Boltonem. Wtedy także wszyscy mówili o niesamowitej bramce Tima Howarda, gdy po drugiej stronie trudne chwile przeżywał drugi bramkarz. 

Bo bramkarskie przypadki (tu Piotra Leciejewskiego) są zawsze ciekawe. A gdy idą w parze z ciężkim życiem bramkarza (Magnussona) dają niesamowitą dawkę bramkarzy na mecz. 

czwartek, 17 maja 2012, bnowy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/05/17 11:14:00
Cała akcja świetna. Najbardziej podobała mi się mina tego "czerwonego", kiedy okazało się, że zasadził gola. Chłopakowi autentycznie jest wstyd :-)
Krótkie szep-szep-szep i pozamiatane... A Leciejewski został w bramce, to skąd miał wiedzieć, co tam chłopaki ustalili :-)
Przyjmuję każdy zakład, że kopacze znad Wisły nie wpadliby na to, że z tak zdobytą bramką może być cokolwiek nie halo :-)
-
Gość: ToBędęJa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/17 11:53:00
Mi się bardzo postawa Leciejewskiego podobała. To pokazuje zawziętość jego w bronieniu dostępu do bramki - nie jest przecież tak łatwo przestawić sobie w głowie że tą akcję odpuszczam, zwłaszcza kiedy gra się na tak istotnej pozycji jak bramkarz. Brawo Leciejewski
P.S. Inna sprawa , że dla mnie to oni tej bramki nie powinni oddawać- przepraszam, ale bramkarz miał tyle czasu, on nawet nie był wysunięty, co po prostu się przeliczył, wystarczyło schować się głębiej w pole karne, ot co. A potem nasz biedny rodak musi pozwolić strzelić sobie bramkę - to w pewien sposób upokarzające dla bramkarza
-
2012/05/17 12:19:43
@hapsfuji: ja się nie założę ;)

@ToBędęJa: fakt, to wina Magnussona. ale jednak imo to była postawa fair play ze strony drużyny Leciejewskiego

a propo Leciejewskiego, znalazłem na Mundialowo takie widjo:
mundialowo.blox.pl/2011/11/video-Dwujezyczny-Leciejewski.html
:D
-
2012/05/17 14:16:25
IMO mniej upokarzające byłoby gdyby usiadł i zbierał stokrotki, niż sytuacja w której spiął się do granic możliwości, a i tak nie dał rady.
Tak czy tak, moim zdaniem dobrze, że to wpadło, choć że ten rodak Bjork zawalił, to też inna sprawa. Ale mimo jego zawalenia nawet przeciwnicy nie chcieli udać, że nic się nie stało, klawo jak cholera, siata wpadła, golimy frajerów.

Krótka piłka,
czyli Nowak na Twiterze



Blogi Sportowe


Szablon na podstawie
3x 06 katemac